Pierwsze miesiące życia psa to czas, w którym chłonie on świat jak gąbka. To właśnie wtedy kształtują się jego nawyki i reakcje na nowe bodźce. Wizyta w salonie groomerskim to dla malucha ogromne przeżycie – nowe zapachy, obcy ludzie, dziwne dźwięki i dotyk narzędzi. Jak sprawić, by stół trymerski i wanna kojarzyły mu się z relaksem i nagrodami, a nie ze stresem?

Kiedy jest najlepszy czas na pierwszą wizytę?

Wielu właścicieli zwleka z pierwszą wizytą u groomera aż do momentu, gdy pies całkowicie zarośnie, na oczach pojawią się „firanki” z sierści, a na łapach pierwsze, bolesne kołtuny. Z perspektywy psiego fryzjera – to błąd, który może kosztować psa mnóstwo stresu! Rozczesywanie zaniedbanej sierści podczas pierwszej w życiu wizyty to gwarancja traumy.

Najlepszy czas na wizytę zapoznawczą to około 3. lub 4. miesiąc życia – krótko po zakończeniu okresu kwarantanny poszczepiennej. W tym wieku szczeniak jest wciąż niezwykle otwarty na naukę, ciekawski i najszybciej akceptuje nowe sytuacje. Pierwsza wizyta absolutnie nie powinna polegać na „ostrzyżeniu na zero”, ale na zbudowaniu pozytywnego skojarzenia z miejscem i osobą groomera.

Trening czyni mistrza – jak przygotować psa w domu?

Zanim przekroczycie próg naszego poznańskiego salonu, możesz wykonać z pupilem ogromną pracę w domu. Wystarczy kilka minut treningu dziennie podczas wieczornego relaksu.

Oswajanie z dotykiem

Groomer podczas swojej pracy dotyka miejsc, których psy z natury instynktownie chronią. Jeśli pies nie jest do tego przyzwyczajony, może reagować lękiem lub wręcz agresją. Codziennie masuj łapki szczeniaka, delikatnie rozchylaj paluszki (to przygotowanie do obcinania pazurków), podnoś ogon, zaglądaj do uszu i pyszczka. Przejeżdżaj grzebieniem lub szczotką po jego ciele, nawet jeśli sierść jest jeszcze krótka. Pamiętaj, by każdy taki zabieg kończyć nagrodą – ulubionym smakołykiem lub entuzjastyczną pochwałą. Dzięki temu dotyk obcej osoby w salonie nie wywoła u niego paniki.

Akceptacja dźwięków i sprzętu

Salon fryzjerski to specyficzne dźwięki, których pies nie słyszy na co dzień w naturze. Możesz oswajać z nimi malucha domowymi sposobami. Włączaj w jego obecności suszarkę do włosów – zacznij od drugiego pokoju, by dźwięk był stłumiony, a z czasem susz włosy w jego obecności, rzucając mu w tym czasie smaczki.

Wibracje maszynki do strzyżenia to kolejne wyzwanie. Możesz je symulować, dotykając psiego boku rączką włączonej elektrycznej szczoteczki do zębów lub wibrującym telefonem. Pokazuj mu, że te dziwne hałasujące przedmioty nie robią krzywdy.

Pakiet „Szczeniaczkowe Love” – łagodne wejście w świat pielęgnacji

W salonie Psi Włos doskonale wiemy, jak wrażliwa jest psia psychika. Dlatego nie rzucamy szczeniaków na głęboką wodę. Stworzyliśmy specjalny pakiet adaptacyjny, trwający około 20 minut.

Podczas takiego spotkania zapoznawczego:

  • Pozwalamy psu obwąchać salon, stół i wannę.

  • Dużo głaszczemy i nagradzamy, budując pozytywne skojarzenia.

  • Delikatnie przyczesujemy sierść i sprawdzamy reakcje psa.

  • Jeśli maluch jest zrelaksowany, wykonujemy drobną kosmetykę – przycięcie pazurków czy przemycie oczu.

Współpraca to podstawa

Pamiętaj, że emocje właściciela przechodzą na psa. Jeśli będziesz zdenerwowany, pupil również poczuje napięcie. Zaufaj naszemu doświadczeniu – zadbamy o to, by Twój czworonożny przyjaciel wyszedł z salonu nie tylko piękny, ale przede wszystkim zadowolony i pewny siebie!

Zadbaj o dobry start swojego pupila!

Twój szczeniak jest już po kwarantannie i gotowy na nowe wyzwania? Nie czekaj, aż jego sierść zacznie sprawiać problemy podczas codziennych spacerów.